Okryty dość grubą warstwą kurzu zapomnienia, liczy 137 kilometrów (czwarty pod względem długości „dalekobieżny” szlak polskich Karpat), w przeważającej większości wiedzie terenem, startuje z Bielska-Białej Straconki przecina cały grzbiet Beskidu Małego, wdrapuje się na kolejne pasma Beskidu Makowskiego: Grupę Żurawnicy, Pasmo Chełma, Babicy, Lubomira, na zakończenie pokonuje dwa masywy w Beskidzie Wyspowym; Lubogoszczy i Lubonia Wielkiego, na szczycie którego kończy swój bieg. Może mniej frapujący dla trekkerów, ale pod kątem MTB więcej niż ciekawy. Suma przewyższeń +5000m plasuje go w widełkach „bardzo trudny” kondycyjnie, technicznie w zależności od wybranego wariantu albo „łatwy” (3* w kierunku BB-LBW), albo „trudny” (5* w kierunku LBW-BB).


Apropos tematu – zestawienie najdłuższych szlaków polskich Karpat wynalezione w necie

1. Główny Szlak Beskidzki, 519km – znaki czerwone – Ustroń (Beskid Śląski) – Wołosate (Bieszczady)
2. Grybów (Beskid Niski) – Biała (k/Rzeszowa), 445km – znaki niebieskie
3. Tarnów (Pogórze Ciężkowickie) – Wielki Rogacz (Beskid Sądecki), 184km – znaki niebieskie
4. Mały Szlak Beskidzki, 137km – znaki czerwone – Bielsko Biała Straconka (Beskid Mały) – Luboń Wielki (Beskid Wyspowy)
5. Brzeźnica (Pogórze Wielickie) – Łopuszna (Gorce), 98km – znaki niebieskie

Wbicie się na MSB to kompletna improwizacja. Planowane pierwotnie Beskidy Skolskie palą na panewce (cokolwiek to jest ta panewka), obudziłem się o kilka godzin za późno, pozostał pociąg wpadający do Bielska po godz. 13. Decyduję się bez poważniejszej analizy taktycznej posłać swoje zwłoki w bój z Małym Szlakiem Beskidzkim. Jakiś zapas kiełbasy w plecaku mam, powinno na trochę wystarczyć. Natomiast osiem godzin światła miało wystarczyć na pokonanie pasma Beskidu Małego i Grupy Żurawnicy, ale…

Mały Szlak Beskidzki MTB – fotorelacja cz.I
Podkład muzyczny do galerii, tym razem armada Steel Pulse – kliknij